Przedwzmacniacz mikrofonowy lampowy

Dyskusja w dziale 'Gitara - rejestracja i obróbka nagrań' rozpoczęta przez sinmix, 2 Mar 2009.

Dyskusje na temat technik nagrywania i miksowania gitar - zarówno akustycznych jak i elektrycznych.

  1. sinmix
    Online

    sinmix stały bywalec +5 lat na dzwiek.org

    Posty:
    3,022
    Lokalizacja:
    Lublin
    DAW:
    Cubase
    Witam,

    1. Tak się zastanawiam dobry i tani koniecznie lampowy. Można to pogodzić ???, używam teraz behringer ultragain pro 2200 - i pewnie niewielu z Was uzna to w ogóle za przedwzmacniacz. Chce go podpiąć pod Firestudio. Wykorzystywać do rejestracji wokalu i gitar najczesciej przesterowanych.

    2. Z innej beczki czy dobrym pomysłem byłoby wykorzystanie teraz tego mojego ultragaina np. podczas rejestracji garow aby wpiac w niego miki do Overheadow ???, czy to juz zbrodnia - w sumie nigdy nie probowalem a ultragain w racku jest ;)

    Pozdrawiam,
  2. vasyl
    Offline

    vasyl Super Moderators Staff Member +5 lat na dzwiek.org

    Posty:
    503
    Najłatwiej będzie, jak po prostu sam sprawdzisz;-)
  3. Jurek
    Offline

    Jurek użytkownik +5 lat na dzwiek.org

    Posty:
    390
    Zawód:
    Tomato Spaghetti Master
    DAW:
    Reaper
    Wydaje mi się że jeśli na razie masz na czym nagrywać to szkoda pieniędzy. Dla mnie różnica pomiędzy RME a 10x droższym Prism'em jest na granicy słyszalności w warunkach laboratoryjnych. Podłączając DOBRY preamp masz małe szanse że będzie ciut lepiej. Podłączając tani preamp lampowy (a więc zabawkę) raczej zepsujesz niż naprawisz.

    Jeszcze jedna rzecz. Bębny dość mocno wysterowują preampy - więc niewiele tutaj da się poprawić. Co innego jakieś delikatne kobiece wokale, przy których musisz używać dużego gainu. Ale wtedy też raczej szukałbym przyzwoitego preampu tranzystorowego niż taniej lampy.

    Z lamp to UA 6176 (nie 610!) albo WSW - one są fajne. Ale nie są tanie...
  4. sinmix
    Online

    sinmix stały bywalec +5 lat na dzwiek.org

    Posty:
    3,022
    Lokalizacja:
    Lublin
    DAW:
    Cubase
    Aphex 107 dwukanalowy - a co o tym myślicie ???
  5. Hollowman
    Offline

    Hollowman nowy użytkownik

    Posty:
    374
    podpinam sie pod pytanie tytulowe
  6. przemak
    Offline

    przemak stały bywalec +5 lat na dzwiek.org

    Posty:
    3,058
    Kurde, ludzie, nie wydawajcie niepotrzebnie kasy! To nie ma sensu!
    To jest GAS w najczystszej postaci. Przedwzmacniacz mikrofonowy jako urzadzenie zewnetrzne zostal sztucznie wykreowany. Kiedys nie bylo problemu, w konsolecie byly przedwzmacniacze i juz, to, ze ta konsoleta sie nazywala ssl czy neve czy mci to nie mialo znaczenia, ale byly. A wiecie, ze neve to prymityw, wrecz aplikacja wzmacniacza napieciowego na BC109, a przedwzmacniacz w MCI to doslownie nota aplikacyjna transformatora Jensen - na jednym 5532 operacyjnym nieodwracajacym, bez zadnych dodatkow? Nie dajcie sobie wmowic, ze przedwzmacniacz wam cokolwiek zalatwi, zwlaszcza w polaczeniu z chinskim mikrofonem. Zadbajcie o warunki akustyczne, komfort pracy, swieze powietrze, oswietlenie, dobre sluchawki, usmiech i wode do popijania, a nie jakies idiotyzmy marketingowe!
  7. sinmix
    Online

    sinmix stały bywalec +5 lat na dzwiek.org

    Posty:
    3,022
    Lokalizacja:
    Lublin
    DAW:
    Cubase
    Przekonałeś mnie powaźnie, ale jeźeli juź mamy inwestować to co twoim zdaniem jest najlepszą inwestycja ????

    1. mikrofon - nie jestem zawodowcem i jak słucham źe samson to lipa do tomow kup e 604, ze gitara tylko na sm57 itd.. to powoli zaczynam w to wierzyc ;) z drugiej strony nagrywalem werbel na sm 57, sm 58, samson q - snare, audix i5 nie jestem jakis wrazliwy muzycznie i sluchowo hehhe, ale dla mnie to wielkiej roznicy nie zauwazylem, moze audix ma mniejsze przesluchy np z hihatu, ale wiem wszystko mozna sobie wmowic, wiec pytanie jezeli chodzi o sprzet w studio w co warto inwestowac ????, bo ja sie juz gubie


    pozdrawiam,
  8. Smiechu
    Offline

    Smiechu stały bywalec +5 lat na dzwiek.org

    Posty:
    2,655
    Zawód:
    Inżynier Konstruktor
    Lokalizacja:
    Bydgoszcz
    DAW:
    Sonar, Reaper
    No przeciez przemak napisal... w poprawe warunkow i komfortu pracy, akustyke pomieszczenia... pomysl co Cie denerwuje przy nagrywaniu najbardziej i zmien to...
    Np. nasza rozmowa na "czacie"... wystarczy pare niewielkich wydaktow, odpowiednie sluchawki maly mikserek i pare kabelkow , niby nic specjalnego... a dla muzykow to ogromna róznica jeśli mogą się dobrze slyszeć i mieć wplyw na to co slysza... zdziwilbys się jak pozytywnie reaguja muzycy jak widza że mogą sobie sami ustawić wszystko na sluchawkach...
    Nawet taki pierdoł jak tablica korkowa z przypiętymi zdjeciami znanych gitarzystów i kawalami o muzykach :) pare złotych a jak potrafi rozluznić atmosfere w przerwach podczas nagran...
    Dbanie o to by zawsze byl zapas kawy i herbaty, lub zwyklej wody mineralnej...

    Wiem ze w sumie trudno nazwac to sprzetem no ale jednak :) i o dziwo takie rzeczy wprowadzają bardziej slyszalne zmiany niż różnica miedzy i5 a sm57 :)
  9. przemak
    Offline

    przemak stały bywalec +5 lat na dzwiek.org

    Posty:
    3,058
    IMO najwazniejszy jest odsluch dla wykonawcy. Wszystkie male studia cierpia z powodu odsluchu, a Mytek na tym wyplynal i jak widac niezle sobie radzi. Jezeli maly mikserek daje rade ze sluchawkami, to moze byc niezly pomysl, ja mam system furmana jeden z prostszych i to jesst zajeb... sprawa dla muzyka.
    FurmanSound.com - Pro A/V Product - HDS-6
    FurmanSound.com - Pro A/V Product - HR-6
    glosne i tylko dwa kable rj45 ;)
    Do tego przemyslenie sprawy odsluchu - co i jak dawac do sluchawek, co z talkbackiem itp.

    Druga rzecza IMO jest mikrofon. Nie macie pojecia, ile zlego wyrzadzily chinskie mikrofony. Kiedys, jak ktos nie mial porzadnego mikrofonu, to wiedzial, ze nie ma. Jak mial troche kasy, to kupowal akg c3000 albo nawet c1000 i byl szczesliwy jak dziecko - mimo, ze wiedzial, ze to nadal nic w porownaniu do u87 czy c12. To samo z shurem - oszczedzalo sie na 57/58 i nie marnowalo kasy na zadne polsrodki, a jak sie mialo tanie akg, to sie wiedzialo, ze to sa TANIE akg.
    Teraz kazdy ma "profesjonalny mikrofon pojemnosciowy wielkomembranowy" i to jeszcze lampowy w cenie... koszyka elastycznego do neumanna. Nie zastanawia was to? Dynamiki to samo - pelno roznych wynalazkow, a wszystko konczy sie tym, ze zamiast przystawic 57 do werbla czy pieca i nagrac cos w rodzaju Paranoid czy cos to sie godzinami debatuje czy moze audix by byl lepszy do tej solowki, bo "lepiej brzmi". Moze, kurde, "cieplej"?
    No i do "ocieplania" mamy cala polke preampow - "lampowych do 700PLN", przeciez to jakies jaja sa. Czy wy myslicie, ze najwieksi zwracaja uwage na takie rzeczy, jak przedwzmacniacz? Do ocieplania?!? Oni graja i spiewaja i sluchaja wyniku - a ten jest dobry, jak dobrze zaspiewaja. Dobrze zaspiewaja, jak sie dobrze slysza, nic im nie przeszkadza i w ogole. Co ma do tego preamp? A juz roznice miedzy jedym za 1000 a drugim "lepszym", ale za 1100 PLN mnie rozwalaja zupelnie. Potem oni biora to w 16 bitowych plikach i nie pytaja o dither - i jest muzyka.
  10. Hollowman
    Offline

    Hollowman nowy użytkownik

    Posty:
    374
    to ja sie tez juz pogubilem hehe...
  11. przemak
    Offline

    przemak stały bywalec +5 lat na dzwiek.org

    Posty:
    3,058
    Ja w sumie tez nie wiem, o co mi chodzi ;)
    Ciezki dzien, na koniec z Guralem i Pezetem ;)
  12. prusiewicz.marcin
    Offline

    prusiewicz.marcin użytkownik +5 lat na dzwiek.org

    Posty:
    991
    podpisuje sie pod wszystkim co napisal przemak... obiema rekami:)))))))))))))))))))))))))))
  13. przemak
    Offline

    przemak stały bywalec +5 lat na dzwiek.org

    Posty:
    3,058
    Tak sobie przypominam, z lektury starych czasopism... Jak wybuchal homerecording, czteroslady kasetowe itp, to powszechne bylo cos, co bylo okreslane jako "demoitis" - oni okreslali tak zjawisko, ze kapela na demo doskonale gra, tylko, ze oczywiscie kiepsko brzmi i nie nadaje sie na plyte, a proby odtworzenia tego "vibe" w studiu byly czesto nieudane i wrecz zalosne. Czyli co? Oni zwracali uwage na to, na co my jakos w ogole nie zwracamy, nawet teraz. Bo co sie zmienilo? Pominiety zostal etap demo, bo kazdy od razu moze nagrywac "w jakosci CD", co oznacza, ze od razu nagrywa sie plyte. Ktos robi godzinami proby i nagrywa sie na MK235 stojacego na podlodze? Potem nagrywa demo - po to, zeby uslyszec, co jest zle, a dopiero potem wchodzi do studia? Teraz od razu jest plyta demo, co oznacza gotowy master do tloczni...
    O co mi chodzi? O to, ze w zasadzie wszyscy mamy sprzet umozliwiajacy najwyzej nagranie porzadnego demo. A co w demo jest najwazniejsze? Zeby dobrze zagrali. Przeciez wiadomo, ze mozna dodac wiecej gory na blaszkach i bedzie lepiej, ze wokalu malo slychac i szelesci, albo jak sie da lepsze bebny i lepszego realizatora, to tomy nie beda buczec przez caly numer - ale za to MUSI ŻREĆ. To jest najwazniejsze. Znika gdzies muzyka, zostaje produkcja, i do tego amatorska... Nie ma szans, zeby najlepsza nawet realizacja pokryc braki wykonawcze czy koncepcyjne, z drugiej strony nie ma szans, zeby realizacyjnie spieprzyc taki numer jak wspomniany Paranoid czy inny... nie wiem, Child in time? A jakby Smoke on the water mial ciemniejsza gitare to by nie byl takim utworem? A bylby wiekszym, jakby w drugim refrenie w drugim obrocie przejscie na tomach bylo takie a nie takie?

    Pamietam, jak realizator (zreszta aktywnie udzielajacy sie na tym forum ;) ) podczas nagrania plyty Tadeusza Nalepy w pewnym momencie nagrywania sladow (wszystko na setke, nawet z wokalem, pozniej podmienianym czasem) i miksem takim odsluchowym, zeby slyszec, powiedzial: "kurcze, juz brzmi... nawet nie da sie spieprzyc, juz brzmi"

    Wiem, marudze ;)
  14. sinmix
    Online

    sinmix stały bywalec +5 lat na dzwiek.org

    Posty:
    3,022
    Lokalizacja:
    Lublin
    DAW:
    Cubase
    jak dobrze posłuchac jak ktos ma cos madrego do powiedzenia ;) reasumujac mamy zabawki i tyle tzn. mowie o sobie teraz pora nauczyc sie nimi odpowiedzialnie bawic... ;)
  15. Smiechu
    Offline

    Smiechu stały bywalec +5 lat na dzwiek.org

    Posty:
    2,655
    Zawód:
    Inżynier Konstruktor
    Lokalizacja:
    Bydgoszcz
    DAW:
    Sonar, Reaper
    Ja bym to określil dokładnie... nauczyc sie jak rokzkrecici dobrą zabawe :D
  16. Hollowman
    Offline

    Hollowman nowy użytkownik

    Posty:
    374
    ''duzo sprzetu zero talentu'', zycze aby nikt z nas nie musial nigdy tak o sobie mowic.
    Troche pokory sie przydaje ale bez przesady... :D
    a wiec sin, nie zostaje nam nic innego jak uczyc sie obslugiwac te nasze zabawki:)
  17. jaca
    Offline

    jaca częsty gość +5 lat na dzwiek.org

    Posty:
    1,778
    jak dobrze posłuchac jak ktos ma cos madrego do powiedzenia ;) reasumujac mamy zabawki i tyle tzn. mowie o sobie teraz pora nauczyc sie nimi odpowiedzialnie bawic...


    ...nagrywać coraz lepszych muzyków, doskonalić sztukę aranżacji oraz siłę perswazji:)
  18. pc7194
    Offline

    pc7194 użytkownik +5 lat na dzwiek.org

    Posty:
    279
    DAW:
    Pro Tools, Cubase
    Ja oczywiście również zgadzam się całkowicie z tym co napisał Przemak i cieszę się, że w końcowy ktoś to napisał i się odważył :)
    Natomiast dodałbym jeszcze dwa zdania.
    Myślę że homerecording pokaz zwykłym śmiertelnikom, że tak naprawdę edycja cyfrowa daje takie możliwości, że nawet jak grasz nierówno to cię wyrównają, jak śpiewasz nieczysto to cię wyczyszczą i.t.d ... i "muzycy" (pseudo muzycy) którzy nie zagrali porządnie żadnej etiudy na poprawę techniki, a metronom to dla nich jak "święcona woda na diabła" funkcjonują, nagrywają prowadzą bezsensowne debaty, a nawet każą na siebie mówić "gwiazda". Wystarczy takich "gwiazd" posłuchać na żywo ... mój ty smutki (dlatego playback górą).
    Kończąc, moim zdaniem "technologia" nie może być celem samym w sobie, ale tylko narzędziem do osiągnięcia celu jakim jest muzyka...
    Sam osobiście homerecordin uważam za dobrą rzecz, bo daje możliwość nagrania np.dema w przyzwoitej jakości, ale nie nazywajmy "profesjonalnym" czego co nigdy profesjonalne nie będzie...
  19. Jurek
    Offline

    Jurek użytkownik +5 lat na dzwiek.org

    Posty:
    390
    Zawód:
    Tomato Spaghetti Master
    DAW:
    Reaper
    Zadajesz jednak trochę poważniejsze pytanie niż "do gitary lepszy behringer czy phonic?".

    To zahacza właściwie o to w którą stronę planujesz życie. Czy to ma pozostać Twoim hobby czy chcesz się z tego utrzymywać? Jak na moje ucho bardzo dobrze kumasz te swoje zabawki, potrafisz z nich wiele wyciągnąć. Wiecej niż ja ze swoich, chociaż mam droższe :) Ale ja chcę iść w stronę muzyki a nie realizacji i w to pakować energię.

    Jak zauważyłem, najcenniejszym elementem studia jest budynek, lokalizacja. Nie wiem jaki masz tam gdzie jesteś potencjał, ale nad tym bym się zastanowił. Czy da się zrobić dwa pomieszczenia, czy w ogóle warto w nie inwestować. Żeby podnieść półkę Twojej pracy już chyba zaczynają się duże wydatki. Pomiary akustyczne, adaptacja, porządny odsłuch główny, jakiś U87 a najlepiej para...

    Jeśli rozważałbyś temat poważnie, to zaczynają się kwestie miejscowości, która daje Ci szansę utrzymania, ulicy na której masz studio, ludzi z którymi się zadajesz... No i niestety zauważyłem, że grube ryby tego biznesu nie kumają wiele z realizacji a zlecenia mają te studia które mają imponującą listę sprzętu. Jeśli kupisz stół Neve, to gwarantuje Ci to przynajmniej pewne zainteresowanie środowiska. Nieważne czy będziesz umiał się nim posługiwać. Jakkolwiek dobra robota zawsze rozejdzie się wśród ludzi, ale problem w tym że nasz rynek jest malutki. Amatorzy nagrywają w domu, a grubasy w Izabelinie. Albo równie wypasionym miejscu. Chyba że bawią Cię reklamy...
  20. peak
    Offline

    peak częsty gość +5 lat na dzwiek.org

    Posty:
    318
    W co warto inwestować? W jak najlepsze warunki odsłuchowe i jak najlepsze brzmienie pomieszczenia. Bo mikrofony zawsze można pożyczyć, preampy w tej chwili w większości urządzeń są conajmniej przyzwoite, przetworniki również.
    Jeżeli chcesz się bawić w profesjonalne nagrywanie, to potrzebne ci będzie kilka różnych mikrofonów - typu C414, U87, TLM103, DPA 4003 itd... ewidentnie różnie brzmiących, żeby można było wybierać to, co się najlepiej sprawdzi. Tylko że dobre mikrofony też kosztują kilka tysięcy.
    Analogowy korektor/kompresor na sumę - fajnie, ale pod warunkiem że masz dobre kilka tysięcy złotych, w przeciwnym razie świetnie się sprawdzi Vintage Warmer czy podobny plugin.
    Ale i tak najważniejsze jest pomieszczenie i odsłuch, bo kiepskiego pomieszczenia nie ma sensu nagrywać dobrymi mikrofonami a przy słabych głośnikach nawet nie zauważysz że coś jest nie tak.

Share This Page